Instytucje finansowe, w przypadku wsparcia przyszłych inwestycji, często mniej przychylnym okiem patrzą na projekty, które mogą powodować opóźnienia na różnych etapach decyzji administracyjnych. Jednym z pomysłów na rozwiązanie tego problemu miałoby być częstsze stosowanie Partnerstwa Publiczno-Prywatnego (PPP), tym bardziej, że - jak przekonuje branża - jesteśmy w stanie znaleźć pozytywne przykłady takiego zastosowania nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.
Podczas XIV Kongresu Infrastruktury Polskiej, w trakcie jednej z debat, paneliści zastanawiali się, co najbardziej hamuje i ogranicza nowe inwestycje nad Wisłą. Jednym z problemów, na które zwrócono uwagę, była kwestia finansowania, a konkretniej przedłużające się decyzje administracyjne. Rozwiązaniem tego problemu mogłoby być częstsze korzystanie z modelu Partnerstwa Publiczno-Prywatnego.
Długie procedury to niepewne finansowanie
Problemy z finansowaniem inwestycji, wobec których przedłużają się postępowania, objaśniła Anna Łopaciuk – dyrektor ds. inwestycji infrastruktury transportu w Banku Gospodarstwa Krajowego.
– My, jako bank, przyglądamy się inwestycjom infrastrukturalnym z punktu widzenia ryzyka i możliwości udzielenia finansowania. Nie jest tajemnicą, że inwestycje realizowane w ramach Pzp są postrzegane jako nieco bardziej ryzykowne, bo rzadko się zdarza, by były terminowe. Proces ich przygotowania jest bardzo długi, na co wpływ mają kadry, kwestie kompetencji, przygotowania dokumentacji, następnie kwestie odwołań i wyboru wykonawcy, a później procesy wykonawcze, gdzie zawsze są jakieś polecenia zmiany, aneksy. To wszystko wpływa na to, że proces z naszego punktu widzenia jest obarczony dużym ryzykiem, w związku z tym instytucje mniej chętnie finansują takie inwestycje – objaśniła.
Jak dodała, z perspektywy banków widać, że tam, gdzie jest większy dialog, to procesy są sprawniejszy, a większy czas poświęcony na przygotowanie projektu i szczegółowy dialog techniczny wpływają na to, że na kolejnych etapach postępowanie przebiega szybciej. Jej zdaniem, taka ścieżka – poprzez PPP – mogłaby poprawić efektywność i obniżyć ryzyko finansowania.
Inną możliwością, by poprawić procedury administracyjne dla lepszego finansowania i efektywności projektów, Anna Łopaciuk wskazała na konieczność standaryzacji.
– Jeżeli mamy do czynienia z projektami szablonowymi typu budowa dróg, to zwiększyłoby to efektywność po stronie publicznej i prywatnej. Rynek czeka na wzorcową dokumentację przetargową dla projektów szczególnie samorządowych przygotowywaną przez Prokuratorię Generalną. Pomogłoby na każdym szczeblu. Konieczne są też aspekty, by warunki przetargowe były konsultowane z instytucjami finansowymi. Oprócz tego ważne jest też szersze stosowanie dialogu konkurencyjnego w ramach przetargów, szczególnie dla tych dużych inwestycji – dodała.
Są pozytywne przykłady
Prezes Stalexport Autostrady Andrzej Kaczmarek, na podstawie koncesji na autostradę A4, przedstawił natomiast zalety stosowania PPP w praktyce, pokazując, że w Polsce możemy znaleźć pozytywne przykłady takiego rozwiązania. Daje to szereg różnych korzyści dla wszystkich stron.
– Jestem jedną z nielicznych firm w Polsce, która jako podmiot prywatny odpowiada za rozwój i eksploatację infrastruktury. Plany infrastruktury w ostatnich latach się zmieniły m.in. przez sytuację geopolityczną. Zaczęliśmy patrzeć w inny sposób na infrastrukturę – powstał m.in. termin dual use. Patrzymy na poszczególne sieci transportowe jako niezbędne instrumenty, by zapewnić właściwe bezpieczeństwo państwa. Jeżeli dodamy do tego kontekst, że budżet państwa nie jest w stanie pokryć wszystkich niezbędnych kosztów na realizację rozwoju i utrzymania inwestycji, to stanowimy rozwiązanie o charakterze alternatywnym. Umów o charakterze PPP jest w Polsce mało. Umów w dużej skali typu nasza koncesja jest zaledwie kilka. Jesteśmy przykładem, że to może być dobry początek i przykład, żeby tego typu projekty i umowy realizować – wskazał, argumentując, że w wyniku tego projektu Stalexport Autostrady przekazują państwu dobrze funkcjonującą nowoczesną infrastrukturę, a beneficjentami finansowymi są zarówno akcjonariusze naszej spółki, jak i Skarb Państwa z tytułu zysków realizowanych na tej koncesji.
Kontynuując, Kaczmarek przekonywał, że PPP jest zasobem do wykorzystania przez państwo w przyszłości, ale do tego konieczna jest decyzja polityczna.
– To jest model funkcjonowania gospodarki – jedna z opcji. Jeżeli chodzi o otoczenie prawne, to posiadamy wszystko w oparciu o istniejące Pzp i ustawę o partnerstwie czy ustawę koncesyjną. To wszystko działa, istniejące programy dopuszczają tę możliwość. Nie mamy barier, potrzebujemy decyzji – przekonywał.
Zaznaczył jednak, że – na bazie swojego doświadczenia – może stwierdzić, że konieczne jest jednak, by umowy wiążące partnera publicznego z prywatnym stały się bardziej elastyczne.
– Dzisiaj infrastruktura to nie tylko twarda jej część – stal i beton – ale również cyberbezpieczeństwo, nadążanie za rozwojem technologii i bieżącymi potrzebami. Jeżeli mamy umowę, której perspektywa czasowa to 30-40 lat to trzeba dodać do niej wiele elementów, by przewidzieć i umożliwić coś, co dziś jest niewyobrażalne. Nasza autostrada, zaprojektowana 30 lat temu, dziś staje się korytarzem transportowym dla wojsk NATO, czego nie wyobrażaliśmy sobie wtedy. Pojęcie cyberbezpieczeństwa też kiedyś w ogóle nie istniało. Myślę, że powinniśmy na tych doświadczeniach bazować – podsumował. Anna Łopaciuk uzupełniła natomiast, wskazując kolejne zalety formuły Partnerstwa Publiczno-Prywatnego, że w ich przypadku nie ma projektów, które byłby opóźnione lub miały problemy z waloryzacją. Nie ma również problemów, jeśli chodzi o standard i utrzymanie, bo wszystko jest z góry zaplanowane, a zamawiający doskonale zna koszty utrzymania infrastruktury.
– Większość Kolei Dużych Prędkości w Europie jest wybudowana w tej formie. Są to projekty zapewniające pewność, do co budżetu i terminów, ale jednocześnie są też bardziej wymagające w przygotowaniach, przez co na tym etapie trwają dłużej. To może być jedyna bariera dla wyboru tego modelu – zauważyła.
Na koniec natomiast, lekką wątpliwość zasiał poseł Rafał Kasprzyk, wskazując, że gdy brał udział w przetargach w formule PPP, największym problemem było rzeczowe „partnerstwo”.
– Gdy samorządy wychodzą z przetargów, w których są panami i władcami mogącymi dyktować firmom, co mają robić, to tego partnerstwa trzeba ich uczyć – wskazał, zaznaczając jednak, że inwestycje postępują najlepiej, gdy są odpowiednio przygotowane, a skracanie czasu inwestycji jest kluczowe z punktu widzenia państwa.
Podanie adresu e-mail oraz wciśnięcie ‘OK’ jest równoznaczne z wyrażeniem
zgody na:
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa na podany adres e-mail newsletterów
zawierających informacje branżowe, marketingowe oraz handlowe.
przesyłanie przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z siedzibą w
Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa (dalej: TOR), na podany adres e-mail informacji
handlowych pochodzących od innych niż TOR podmiotów.
Podanie adresu email oraz wyrażenie zgody jest całkowicie dobrowolne. Podającemu przysługuje prawo do wglądu
w swoje dane osobowe przetwarzane przez Zespół Doradców Gospodarczych TOR sp. z o. o. z
siedzibą w Warszawie, adres: Sielecka 35, 00-738 Warszawa oraz ich poprawiania.